Przejdź do głównej zawartości

Posty

Najnowszy post

Jestem pipą

Wciąż nie do końca wiem, co jest przyczyną, ale podejrzewam, że na zmianę mojego samopoczucia duży wpływ ma zmniejszenie dawki przyjmowanego przeze mnie leku. Po półtora tygodnia zaobserwowałam u siebie poddenerwowanie, napięcie, niepokój, zwątpienie we własne możliwości, dość mocne zmniejszenie się siły i powera, który miałam od kilku ostatnich tygodni. W moim życiu nie wydarzyło się nic, a zmiany, jakie zachodzą z moim czuciem się są jednak dość spore i stale się rozwijają w złym kierunku. Dodatkowo zauważyłam, że znowu staram się unikać ludzi. Będąc dzisiaj na mieście, poczułam się naprawdę źle i słabo, widząc, jak wiele innych osób znajduje się wokół mnie. Miałam nawet ochotę płakać - chociaż nie działo się nic złego. Rośnie we mnie poczucie, że do niczego się nie nadaję, że nie mam realnych możliwości, żeby cokolwiek osiągnąć; w głowie pojawiają się myśli o tym, jaka jestem beznadziejna i że moje życie pozostanie takie słabe, nijakie. Boję się przyszłości. Niesamowicie dobija mn…

Najnowsze posty

Ależ brak mi studiowania...

Nowy cykl wpisów

Już się nie boję

Pisanie po hydroksyzynie

Namaste! Zaczynam uprawiać jogę.

02. Lubię, nie lubię. Komedie romantyczne.

Cudownie jest wrócić!